środa, 14 listopada 2012



♥1/4 roku♥ W zasadzie to rok cały♥
Jak to dziś powiedział mój mąż - za nami jedna czwarta roku.  Marcelek dziś skończył trzy miesiące i wygląda na szczęśliwego chłopaka. Rozpiera mnie duma jak bum cyk cyk.
Rok temu dopiero zbieraliśy się za tworzenie tego Cudu jakim jest teraz Marceli. Zdrowe dzieciątko to najwspanialsza rzecz jaka mogła nam się przydarzyć. I jeszcze taka kochana ta mała istotka, śpi w nocy jak aniołeczek, w dzień jest taki kontaktowy, ciągle obserwuje się jak uczy się nowego.
Wiem, że nie piszę tym samym tutaj nic odkrywczego, bo każda mama tak ma, ale dla mnie to jest tak szczególne i wyjątkowe... 
Łapię się na tym, że jak pośpi w dzień dłużej to potrafię się za nim stęsknić.  Kocham Go całym sercem, i tylko wzruszam się kiedy widzę jak Farben opiekuje się Marcelim z jaką czułością...
Kocham Tych Moich Mężczyzn♥

Mój dom rodzinny - obecnie nasz domek na wsi. WPIS Z 13.05.2012


Mój dom rodzinny - obecnie nasz domek na wsi.
Upał dziś niemiłosierny, w cieniu o godzinie 16tej było 29 stopni C. Ale upały nie przeszkodziły Farbenowi zabrać mamę Migrenkę i synka Marcelka na wieś żeby tam pobiegać z kosiarką. Mama zadowolona, Marcelek też a Farben - zmęczony ;)
Nas domek na wsi - bo taką obecnie faunkcję pełni mój dom rodzinny. Drewniany z werandą, usytuowany już praktycznie w polach z daleka od zgiełku, bliski natury, ciszy i spokoju ducha.
Kocham to miejsce za to jakim jest, za to że czas tam płynie wolno a powietrze jest czyste a niebo piekniejsze. Wsoko niczym w górach ;) Marcelkowi też odpowiada bo spał dziś grzecznie ponad godzinkę, albo to ryk kosiarki tak na niego działał - nie jestem do końca pewna prawdziwej przyczyny.
Jak kiedyś ostatnimi dniami pisałam, że marzy mi się powrót do tego domku, tak też jest. W głębi serca pragnę widzieć ten domek odremontowany, i mieszkających w nim nas bądź już Marcelka ze swoją rodziną.

I rośnie tu najpiękniejsza magnolia jaką do tej pory spotkałam - albo to tylko mój sentyment.
O takiej miejsca trzeba dbać, dobrze, że Farben też to czuje...