czwartek, 5 lipca 2012
Łóżeczko już stoi
Januszek sam wczoraj zdecydował - skręci łóżeczko żeby czekało na naszego niecierpliwiacego się już zobaczenia świata MarcelJanka...
I od wczoraj stoi w naszym pokoju i czeka razem z nami
Materacyk jest w spadku więc przykryłam już go prześcieradełkiem i na to kocykiem żeby się nie kurzyło... a że ja śpię od strony zewnętrznej bliżej łóżeczka to całą noc pachniało mi proszkiem dla niemowląt... urocze... no i jak nie myśleć o dziecku, o tym że Marcelek będzie za chwilę z nami.
Jeszcze to moje odstawienie Fenoterolu... nie wiadomo co będzie się działo i kiedy Mały przyjdzie na świat - wiem, że chyba nawet Janek już czuje, że wszystko się zbliża i stara się jak może żeby wszystko już było gotowe. Pierze ubranka, wczoraj postawił łóżeczko, skręci wózek do końca, kupuje ostatnie potrzebne rzeczy. Nie wiem co bym zrobiła bez takiej dobrej Drugiej Połówki mojego życia...
Jak na zdjęciach widac nie będę miała daleko do Marcelka - troszkę ciasno - ale już coś na to poradzimy ;)
Wpis z dnia : 05. 01. 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz